Witam

Kiedy odświeżysz stronę mogą być już nowe wiadomości

Mój plan na życie

Mój plan na życie: Jak Luśka i Wy możecie uratować mnie przed samotnością

Nazywam się Marek, mam 59 lat. Piszę do Was ten wpis, ponieważ mam konkretny cel, który pozwoli mi wrócić do równowagi psychicznej i życiowej. Ten cel to adopcja psa ze schroniska – młodej suczki, którą w myślach nazwałem już Luśka.

Chcę podejść do tego odpowiedzialnie, dlatego w pełni szczerze przedstawiam moją sytuację finansową, zdrowotną i historię, która doprowadziła mnie do tego miejsca.

Na czym polega mój plan? To wzajemna pomoc

Od dłuższego czasu zmagam się z samotnością i depresją. Problemy te, w połączeniu z chorobą kręgosłupa, zamknęły mnie w czterech ścianach. Jestem pod stałą opieką lekarzy, przyjmuję leki, ale farmakologia to za mało. Leki mogą wyciszyć objawy, ale nie wyleczą „depresji samotności”.

Doszedłem do wniosku, że najlepszą terapią będzie obecność drugiej istoty, dla której warto żyć. Chcę stworzyć z Luśką układ oparty na wzajemnej korzyści:

  • Ja pomagam jej: Daję jej miłość, dom, jedzenie, bezpieczeństwo i człowieka, który nigdy jej nie zostawi.
  • Ona pomaga mi: Jej obecność zmusi mnie do wyjścia z łóżka. Będę miał do kogo się odezwać, a spacery staną się moją rehabilitacją – zarówno fizyczną, jak i psychiczną.

Skąd wzięły się moje długi? (Historia)

Chcę, żebyście wiedzieli, że moje problemy finansowe nie wzięły się znikąd ani z lekkomyślności. W 2016 roku, będąc jeszcze zdrowym i pełnym sił człowiekiem, zaciągnąłem kredyt na generalny remont mieszkania. Miałem stałą pracę, patrzyłem z ufnością w przyszłość.

Niestety, wszystko zmieniło się w 2020 roku. Zaczęły się poważne problemy zdrowotne, ciągłe zwolnienia lekarskie i utrata stabilności zawodowej. W 2022 roku przeszedłem operację kręgosłupa. Mimo nadziei, powrót do pełnej sprawności i pracy okazał się niemożliwy. Kredyt, który kiedyś był inwestycją w dom, stał się pętlą na szyi chorego człowieka.

Dlaczego nie mogę adoptować psa już teraz?

Jestem osobą odpowiedzialną. Nie wezmę psa, dopóki moja sytuacja finansowa jest niestabilna i grozi mi utrata mieszkania.

Mój obecny dochód jest minimalny. Utrzymuję się jedynie z zasiłku dla bezrobotnych oraz niewielkiego dodatku z MOPR (250 zł). Po opłaceniu raty kredytu (950 zł), leków i rachunków, brakuje mi pieniędzy na życie. Sytuacja pogorszyła się 1 stycznia 2025 r., kiedy ZUS nie przedłużył mi renty (obecnie walczę o nią w sądzie).

Moje zadłużenie na dzień dzisiejszy (ok. 92 tys. zł):

  • Główny kredyt bankowy: 71 219,93 zł (dokument w galerii zrzutki).
  • Zaległości za mieszkanie: ok. 7 000 zł – to priorytet, by zachować dach nad głową.
  • Karty kredytowe: łącznie ok. 14 000 zł.

Dopóki nie ureguluję tych zaległości, nie mam pewności jutra. A pies musi mieć stabilny dom.

Dodatkowym celem jest zakup aparatu CPAP (Philips DreamStation) do walki z ciężkim bezdechem sennym, co stanie się możliwe dopiero po odciążeniu budżetu z długów.

🎥 Pełna transparentność – spotkajmy się na żywo!

Nie chcę być anonimowy. Chcę się z Wami rozliczyć z każdej złotówki. Zapraszam na mój profil:

👉 www.tiktok.com/@panmarekxv


Terminy LIVE: Każda NIEDZIELA, godz. 17:00 – 20:00

Będziemy rozmawiać, odpowiem na pytania i pokażę postępy w spłacie długów. Mam nadzieję, że wkrótce zobaczycie mnie tam razem z Luśką.

Zwracam się z prośbą o wsparcie mojego planu. Każda wpłata przybliża mnie do momentu, w którym będę miał „czyste konto”, spokojną głowę i będę mógł pojechać do schroniska po moją towarzyszkę.

Dziękuję za zrozumienie i każdą pomoc.
Marek

Kółko ładowania WordPress

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *